Żeby na własnej skórze poczuć historię Rzymu wcale nie potrzeba wizyty w muzeum. Wystarczy spacer po najstarszych uliczkach tego miejsca, trasa wokół najsłynniejszych zabytków albo… wstąpienie do współczesnej szkoły gladiatorów, która pozwala choć na chwilę przenieść się w czasy antycznego Rzymu.
Szkoła gladiatorów za czasów starożytnych była miejscem, w którym kształtowano jednych z najbardziej rozpoznawalnych wojowników antycznego Rzymu. To właśnie tam niewolnicy czy jeńcy wojenni przechodzili intensywne szkolenie, przygotowujące ich do walk na arenach rzymskiego Koloseum. W tych zamkniętych kompleksach uczono ich nie tylko posługiwania się bronią i poruszania się w czasie starcia, lecz także dyscypliny oraz bezwzględnego podporządkowania zasadom widowiska.
Ciekawi Was jak taki trening spodobałby się Wam lub innym członkom Waszej rodziny? A co jeśli zdradzę Wam, że żeby to sprawdzić wystarczy wsiąść w samolot i wybrać się na wycieczkę do włoskiej stolicy? Zanim jednak podejmiecie rękawicę, warto dowiedzieć się czegoś więcej o historii, zwyczajach i życiu tych wyjątkowych wojowników najsłynniejszej starożytnej cywilizacji.
Hotele blisko szkoły gladiatorów
💰 Il Monastero Collection - Kameralny obiekt na Awentynie, blisko Circus Maximus.
🏨 San Anselmo - Hotel w XIX-wiecznej willi z ogrodem na Awentynie.
💎 The Sanctuary Urban Retreat - Butikowy obiekt z ogrodem na Awentynie, niedaleko Term Karakalli.
Gladiatorzy w Starożytnym Rzymie
Walki gladiatorów, znane także jako munus, pierwotnie miały charakter obrzędowy i związane były z uroczystościami pogrzebowymi. Z czasem przekształciły się jednak w widowiska, które na równi z walkami zwierząt szybko stały się jednym z filarów rzymskiej rozrywki publicznej.
Gladiatorzy zazwyczaj wywodzili się z niewolników, jeńców wojennych oraz ludzi skazanych na karę walki na arenie. Zdarzało się też jednak, że do szkół trafiali ludzie wolni, którzy z własnej woli decydowali się na ten los, licząc na sławę, nagrody i przychylność ludu. Niemałą zaletą takiego „zawodu” w ówczesnych czasach było też otrzymywanie godziwego wyżywienia czy opieka medyczna, która w starożytnym Rzymie była raczej rzadkością.
Każdy rodzaj walki miał swoje reguły i dedykowaną broń. Ciężkozbrojny gladiator nosił charakterystyczny hełm z grzebieniastym hełmem, ciężką kolczugę oraz owalną lub podłużną tarczę. Na prawym ramieniu znajdowała się osłona ramienia, a na łydkach ochraniacze. Inny wojownik nosić mógł okrągły hełm, a przy pasie nosić krótki miecz oraz zdecydowanie mniejszą tarczę. Niektórzy do walki używali sznura, inni walczyli włócznią, a jeszcze inni byli szkoleni do udziału w walkach zwanych venatio, czyli potyczkach z dzikimi zwierzętami.
Arena życia i śmierci
Zanim wchodzili na arenę, gladiatorzy składali przysięgę, w której zobowiązywali się znosić ból, ogień, rany, a nawet śmierć. Było to symboliczne oddanie własnego życia na służbę widowisku. A właściwie to zarówno symboliczne jak i dosłowne, bo choć pokonany przeciwnik mógł prosić o darowanie życia, ostateczna decyzja należała do organizatora igrzysk oraz bogatych rzymian zasiadających na publiczności.
Słabsi gladiatorzy często nie mieli szans na przeżycie. Gdy pokonany już nie mógł kontynuować walki klękał, odrzucał broń i w tej pozycji oczekiwał na wyrok. Dobrego gladiatora natomiast zwykle starano się oszczędzać, ponieważ prawdopodobnie wcześniej zainwestowano w niego sporo czasu i kosztownych treningów. Nie ma się co jednak oszukiwać, tylko nieliczni gladiatorzy, jeśli mieli szczęście i umiejętności, dożywali sędziwego wieku. Po zakończeniu kariery otrzymywali oni drewniany miecz, będący symbolem wolności, końca życia w ciągłej walce i możliwości powrotu do normalności.
WARTO WIEDZIEĆ: Pierwsze zawody gladiatorskie zorganizowane zostały w 105 roku p.n.e., natomiast ostatnie oficjalne walki odbyły się w IV wieku naszej ery, gdy chrześcijaństwo zaczęło dominować w Imperium Rzymskim. Mowa tu o oficjalnych potyczkach, bo to, jak długo praktykowano walki w prowincjach to wciąż kwestia sporna.
Ludus Magnus i dawne przygotowania do walk gladiatorów
Gladiatorzy żyli na co dzień w zamkniętych kompleksach treningowych. Taka specjalna szkoła dla gladiatorów była jednocześnie koszarami, miejscem ćwiczeń i swego rodzaju więzieniem. To tam opatrzano ich rany i karmiono produktami wzmacniającymi organizm (gladiatorzy jedli ości tuńczyka oraz pili specjalne napoje mineralne, które miały przyspieszać regenerację ich kości). Przede wszystkim jednak było to miejsce intensywnego szkolenia fizycznego i psychicznego.
Głównym tego typu ośrodkiem szkolenia w starożytnym Rzymie było Ludus Magnus, znajdujące się rzut beretem od imponującej areny Koloseum. Te dwie zabudowy łączył nawet tunel podziemny, dzięki któremu gladiatorzy szybko docierali na miejsce walki nie pokazując się wiwatującym tłumom na powierzchni.
Zwiedzanie Ludus Magnus
Ludus Magnus, a właściwie to pozostałości tej zabudowy, do dziś można oglądać spacerując po centrum Rzymu. Ostała się tam owalna, centralna powierzchnia treningowa oraz kilka podziemnych komór, które niegdyś były jednocześnie domem oraz salą, w której przygotowywano wojowników do walki.
Jako że cały kompleks znajduje się poniżej obecnego poziomu gruntu, jego oglądanie możliwe jest jedynie z ulicy. Jeśli natomiast do kultury i zwyczajów treningowych gladiatorów chcielibyście zbliżyć się nieco bardziej, warto przejść (albo podjechać) nieco ponad 2 km na południe, gdzie czeka na Was możliwość poznania życia starożytnych wojowników z nieco innej, zdecydowanie bardziej immersyjnej perspektywy.
Współczesna szkoła gladiatorów
Szkoła gladiatorów w Rzymie funkcjonuje po dzień dzisiejszy. Nie jest to już jednak miejsce przesiąknięte przemocą i wyzyskiem. To wyjątkowa atrakcja edukacyjno-rozrywkowa, organizowana przez specjalną grupę historyczną (Gruppo Storico Romano), która jak żadna inna przenosi w czasie i pozwala poznać historię gladiatorów poprzez doświadczenie. Jak to możliwe? Przebrani w stroje rzymskich legionistów instruktorzy (znawcy tematu rzecz jasna) zbierają grupy zainteresowanych i uczą ich podstawowych technik walk.
Cała przygoda rozpoczyna się od wysłuchania fascynujących opowieści o życiu gladiatorów w starożytnym Rzymie. Zaraz po nich następuje krótka rozgrzewka, ale gwoździem programu jest zdecydowanie sam trening, podczas którego przebierzecie się w dedykowane tuniki, założycie pas gladiatora, weźmiecie w dłonie drewniany miecz i tarczę i dowiecie się jak utrzymać prawidłową postawę, jak trzymać broń oraz jak poruszać się po arenie. Tak jak gladiatorzy nauczycie się zwracać uwagę na precyzję ruchów i przekonacie się jak dużą rolę w walce odgrywa wytrzymałość. I żeby było jasne - jeśli jesteście gotowi na podniesienie nieco poziomu adrenaliny, symulowane pojedynki też zawarte są w planie programu.
Walki są oczywiście bezpieczne i dostosowane do wieku uczestników. Spokojnie mogą w nich brać udział zarówno dzieci, jak i dorośli, dzięki czemu każdy może poczuć się jak bohater kochanego na całym świecie filmu „Gladiator”. Natomiast jeśli pozostała część rodziny nie pała entuzjazmem do pomysłu wskoczenia w kusą tunikę i wzięcia miecza w dłoń, mogą oni oglądać Wasze poczynania ze specjalnie przygotowanej platformy widokowej.
Rezerwacja atrakcji i wskazówki praktyczne
Szkoła gladiatorów to dużo więcej niż okazja do cyknięcia kilku atrakcyjnych zdjęć w rzadko spotykanych okolicznościach. To forma edukacji przez doświadczenie, dzięki której gladiatorzy przestają być tylko historycznymi postaciami z filmów. Co więcej wielu rodziców traktuje treningi zarezerwowane dla swoich pociech jako przygotowanie do późniejszej wizyty w Koloseum. Taka przygoda ma rozbudzić ciekawość dzieci i pobudzić ich wyobraźnię.
To dlatego trening w szkole gladiatorów cieszy się tak ogromną popularnością. Co za tym idzie, wizytę najlepiej jest zaplanować online i wybrać najdogodniejsze godziny lekcji, dopasowane do Waszego planu zwiedzania Rzymu. Weźcie pod uwagę, że sam pobyt w szkole zajmie wam minimum 2 godziny. Po ukończeniu szkolenia otrzymacie specjalny certyfikat gladiatora, który zaświadcza zdobyte przez Was umiejętności.
W cenę atrakcji wliczone jest też wejście do Muzeum Gladiator School of Rome, gdzie można z bliska przyjrzeć się pozostałym narzędziom, używanym przez tych wojowników. Powiedziałabym nawet, że z bardzo bliska, bo zwiedzanie nie jest ograniczone do opowieści i oglądania. Prawie wszystkich eksponatów można tam dotknąć, a niekiedy je na siebie założyć.
Informacje praktyczne
- Bilety wstępu do Szkoły Gladiatorów w Rzymie najlepiej kupić z wyprzedzeniem. Unikniesz wówczas stania w długiej kolejce oraz ominie Cię ryzyko, że wszystkie bilety zostały wyprzedane.
- Adres: Via Appia Antica, 18, 00179 Roma RM, Włochy
- Kup bilety na GetYourGuide
Hotele blisko szkoły gladiatorów
Szkoła gladiatorów działa przy Via Appia Antica 18, tuż za Porta San Sebastiano. Najwygodniej nocować na pobliskim Awentynie, skąd autobusem dojedziesz tu w kilkanaście minut. Oto trzy sprawdzone propozycje na różne budżety.
💰 Il Monastero Collection
Obiekt w Rzymie, 600 metrów od Forum Romanum i 700 metrów od Koloseum. Do Placu Weneckiego jest 1 km. Klimatyzowane pokoje mają minibar, szlafroki i kapcie. Na miejscu jest ogród i taras.
🏨 San Anselmo
Hotel w XIX-wiecznej willi w eleganckiej dzielnicy Awentyn, z ogrodem, w którym przy dobrej pogodzie podawane jest śniadanie. Eleganckie pokoje mają widok na kościół Sant’Anselmo i marmurowe łazienki. Wszystkie są klimatyzowane. Do stacji metra Piramide dojdziesz w 10 minut.
💎 The Sanctuary Urban Retreat
Butikowy obiekt z ogrodem przy Via di Santa Prisca, na zielonym wzgórzu Awentyn, niedaleko Term Karakalli. Rano serwowane jest śniadanie w formie bufetu, kontynentalne lub włoskie. To spokojna baza, z której do Via Appia Antica dojedziesz w kilkanaście minut.



